Niepokój i hormony
Koło 17 tej byłam już u nich w mieszkaniu. Zabrałam ze sobą klucze – na wszelki wypadek. Umówiłyśmy się, że sama sobie otworzę drzwi, żeby Kamila nie musiała specjalnie wstawać. Kiedy weszłam ona jednak stała skurczona pod drzwiami łazienki i … Czytaj więcej